Zachęcamy do kontaktu z prawnikami!
Kupując mieszkanie, musimy wiedzieć, że nie zawsze mamy do czynienia z uczciwymi deweloperami — zdarzyć się mogą sytuacje, gdy wykorzystują oni niewiedzę klientów i starają się obejść standardową umowę deweloperską, oferując szereg innych umów. Żeby uniknąć tego zagrożenia, powinniśmy wiedzieć, jak ominąć umowę deweloperską i na czym to wszystko w ogóle polega.
Ustawa deweloperska jest aktem prawnym, który określa sposób działania deweloperów na Polskim rynku. Jednym z najistotniejszych zapisów jest konieczność zawierania z klientami umowy deweloperskiej, która określa wszystkie szczegóły kupowanej nieruchomości, lecz również sposobu jej rozliczania.
Wiedzieć jednak musimy, że jedynie deweloper ma obowiązek stosowania się do takiej ustawy, a więc podpisywania z klientami umowy. Jeśli mieszkanie kupować będziemy od wykonawcy, a nie dewelopera, to jego takie obowiązki nie dotyczą. Nic więc dziwnego, że wiele osób poszukuje informacji, jak odróżnić od siebie dewelopera i wykonawcę. Zdecydowanie najważniejszą różnicę stanowi grunt, na którym powstaje budynek — jeśli stawiana jest ona na ziemi, która do niego należy, ma się do czynienia z deweloperem. Jeśli jednak ziemia jest własnością klienta, wtedy z wykonawcą.
Dlaczego deweloper może chcieć uniknąć umowy deweloperskiej? Jak się okazuje, nakłada ona na niego szereg obowiązków względem kupującego, ale też i wykonywanej przez siebie inwestycji.
W jaki sposób deweloper może ominąć umowę deweloperską? Najczęściej stara się z klientami zawierać inne umowy — umowę rezerwacyjną lub też przedwstępną. Wyżej wymienione dokumenty nie są regulowane prawnie w ustawie deweloperskiej i nie zobowiązują dewelopera do tak wielu obowiązków względem kupującego.
Jakie są najważniejsze różnice pomiędzy nimi? Podstawą jest oczywiście to, że nie muszą być one zawierane w formie aktu notarialnego. Co więcej, nie wymagają one również założenia rachunku powierniczego, który chroni w dużym stopniu kupującego przed problemami związanymi z realizacją inwestycji. Brak takiego rachunku naraża kupującego po prostu na ryzyko oszustwa i utraty ogromnego kapitału.
Każdy kupujący nieruchomość powinien wiedzieć, że umowa rezerwacyjna oraz przedwstępna są jak najbardziej zgodne z prawem i ich zawieranie nie niesie za sobą żadnych negatywnych konsekwencji. Problem robi się w sytuacji, gdy nabywca ma możliwość podpisania tylko tych umów, bez ostatecznej umowy deweloperskiej.
Jakie są tego konsekwencje? Przede wszystkim wiedzieć trzeba, że kupujący może mieć problem z przeniesieniem własności mieszkania na siebie, co często kończy się sądownie. Jeśli chcemy uniknąć takich problemów, powinniśmy wymagać od dewelopera bezwzględnego podpisania umowy deweloperskiej, która chroni nas przed próbami oszustwa lub opóźnieniami w realizacji poszczególnych etapów budowy. Jeśli poprzestaniemy na umowie przedwstępnej lub rezerwacyjnej, w najlepszym wypadku możemy domagać się sądownie odszkodowania.
Potrzebujesz odbioru technicznego?
Rezerwacja online